środa, 22 sierpnia 2018

Wierzyć, czy nie wierzyć- oto jest pytanie!


GDY SIĘ ZASTANAWIASZ JAK DZISIAJ SIĘ POMODLIĆ "SENSOWNIE", PAMIĘTAJ, ŻE DZISIAJ:

Wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Królowej.


TZN., ŻE MATKA BOŻA JEST KRÓLOWĄ ŚWIATA, KRÓLOWĄ TWOJĄ. MOŻE WARTO WYKORZYSTAĆ TĘ ZNAJOMOŚĆ:



PROPOZYCJA MOJA, POMÓDL SIĘ TAK:


 DLA CHEŁMIAN PROPONUJĘ JESZCZE JEDNĄ MODLITWĘ. POWIEDZ COŚ DO NASZEJ KRÓLOWEJ- POPATRZ I PRZYWITAJ KRÓLUJĄCĄ NAD NASZYM MIASTEM:





PAMIĘTAMY- TEMAT PRZEWODNI NA TEN TYDZIEŃ -SŁOWO Z NIEDZIELI PRACUJE W NAS-WOOW- O CO CHODZI Z TĄ NIEDZIELĄ?




Temat tak ważny i tak kontrowersyjny.
Niektórych razi tekst o jedzeniu Boga, ale to mówi o sobie sam Jezus.
Nie mówi: jedzcie symbolicznie....umówmy się, że spożywacie.
Mamy słowo z niedzieli konkretne.
Mamy tak dosadnie nie mówić, bo obrażamy Boga?
A może po prostu nie chcemy w to wierzyć i na eucharystii jemy opłatek i tyle?

JAK MÓWI O. PIO:
To nie są żarty.
Ci , którzy tego nie uznali, bo to za trudne, bo to nie-ludzkie, bo to kanibalizm, bo my wiemy lepiej, odeszli rezygnując z ochrony.
To jest tekst J 6,66

Bądźmy  radyklani, wierni i konsekwentni.
A wcale nie musimy sie katować wierzeniem typu: tak, tak wierzę,wiem, wiem, nie mogę myśleć, bo to nigdy nie będzie zrozumiałe.
Mam propozycję. Ja zrozumiałm komunię wtedy, gdy urodziam dzieci.
Zachwycajac się nimi, zakochując je prawie na śmierć, powtarzałam często tekst
"tak cię kocham, że bym się zjadła"
I w pewnym momencie oświeciło mnie jak z tym jabłkiem i eureką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No tak, to o to chodziło Bogu. Jak się kocha baaaardzo, a szczególnie na początku, to marzy się o takim wielkim ZJEDNOCZENIU, PRZENIKNIĘCIU SIĘ NAWZAJEM.
Sprawdźcie sami, oczywiście zakochani-inni muszą poczekać.
Na lekcji daję jeszcze jeden przykład.
Oglądając takie tam programy w tv, nie raz usłyszałam:
Foremniak w Mam talent: " tak mi się podobasz, że jadłabym cię łyżkami jak najpyszniejsze lody";
Egurrola: "chrupałbym cię jak świeże bułeczki". Itd.

Pora przyznać, że nasz Bóg przekracza wszystkie stereotypy.
Bardzo mi sie podoba dowód na prawdziwość naszego Boga: On musi być prawdziwy, bo żaden człowiek nigdy by tak "dziwnego" Boga nie wymyślił.
 Bożki są wytworem ludzi i oni są tacy normalni, antropomorficzni. (praca domowa: sprawdzić co to słowo znaczy).

Stąd wynika kolejny odlotowy wniosek:

Im bardziej odjechane rzeczy Bóg nam proponuje, to tym bardziej jest ON PRAWDZIWY. (wyjątki potwierdzają regułę)
Ciesz się, że nie rozumIesz, ciesz się, że to przekracza wszystkie nasze zmysły, że nasza relacja do Boga to WIARA, a nie tylko wiedza.
Mówię wam, im dłużej uczę religii, tym bardziej mnie to wszystko zachwyca i powala na kolana.


Ok, ale aby całkiem nie odlecieć ludzko-kuchenny suchar:


No i dość, bo mogę tak cały dzień.

WIĘC PO PROSTU:




NIE WIEM, KIEDY BĘDZIESZ CZYTAŁ, ALE NA NOC:

AMEN
AS
PS. Dzisiaj nic nie daję dla hardcorów, bo te 2 filmy z wczoraj są genialne!!!!!
Oglądnij!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!






1 komentarz: