środa, 4 listopada 2020

HURRRA! JESTEM ŚWIĘTY.

       Ale dziwny tytuł....?

Wiem, wiem.

Ale prawdziwy!!!

Każdy z nas wykonując dobrze swoje obowiązki,

kochając,

 służąc, 

odrabiając lekcje bez ściągania,

pomagając mamie

itd....itp..... staje się święty, to jest błogosławiony w tej konkretnej rzeczy. 

Kiedy mamy tak ze wszystkim co robimy- to tworzymy Niebo na ziemi.

Kiedy coś nam nie wyjdzie i naprawiamy to, idziemy do spowiedzi, to znowu jesteśmy z Bogiem.

Popatrzcie co o Bogu w ich życiu mówią niektórzy znani wam:





Albo taki Wielki Świety.

A tutaj tak dla przypomnienia i humoru :


NO I WIECIE, ŻE SĄ TACY PEWNIACY, KTÓRZY NA BANK SĄ W NIEBIE I MAMY OD NICH WSKAZÓWKI JAK TAM SIĘ DOSTAĆ. 


Dlatego kochani, codziennie w listopadzie będziemy ogladać chociaż 1 krótki ( ok.5 min) filmik o jakimś świetym.

Zapraszam do walki o świetość.

Dzisiaj w Kościele  wspominamy św. Karola Boroemusza. Oto jego historia:


Kochani, codziennie w listopadzie będziemy ogladać chociaż 1 krótki ( ok.5 min) filmik o jakimś świetym.

AS

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza