wtorek, 16 sierpnia 2016

ZAJAWKI Z RIO.

fot. Wikimedia Commons
Amerykanka Simone Biles, która w Rio de Janeiro całkowicie zdominowała olimpijską rywalizację w gimnastyce sportowej zdobywając dotychczas trzy złote medale, ma jeszcze szanse na wywalczenie dwóch kolejnych tytułów.
Biles, która triumfowała już w Brazylii w trzech konkurencjach: skoku oraz wieloboju indywidualnym i drużynowym, w poniedziałek będzie jeszcze walczyć o zwycięstwo na równoważni, a w środę w ćwiczeniach wolnych. 

Zdobywając pięć tytułów mistrzyni olimpijskiej na jednej imprezie Amerykanka wyprzedziłaby cztery gimnastyczki mające na koncie cztery złote medale z jednych igrzysk, m.in. Rosjankę Larysę Łatyninę i Czeszkę Verę Caslavską, trzy pływaczki, w tym czterokrotną mistrzynię z Rio Amerykankę Katie Ledecky oraz holenderską lekkoatletkę Fanny Blankers-Koen. Swoim osiągnięciem zbliżyłaby się również do rekordu ustanowionego przez Kristin Otto. Wschodnioniemiecka pływaczka, która w Seulu w 1988 wywalczyła sześć złotych medali, stosowała jednak doping. 
Jej ojciec odszedł, kiedy była jeszcze niemowlakiem. Matka, alkoholiczka i ćpunka zniszczona przez nałóg, przestała się nią opiekować i ją oddała. Dziś Simone Biles mówi, że uratowały ją dwie rzeczy – dziadkowie i wiara.Powiedziała, że na salę gimnastyczną zawsze bierze różaniec.
RAFAŁ  MAJKA- BRĄZOWY MEDALISTA RIO 2016:
"Przed zjazdem się przeżegnałem, to mi dużo dało".






                         WIOŚLARSTWO:
fot.PAP/EPA
Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj w mistrzowskim stylu zdobyły złoty medal igrzysk olimpijskich w dwójce podwójnej.
Chrystus nad nami czuwał
—mówią nasze złote medalistki z Rio.
Stadion Lagoa, gdzie odbywają się zawody wioślarskie, leży u samego podnóża góry Corcovado. Na jej szczycie stoi słynny pomnik Chrystusa Odkupiciela, którego widok dodawał Polkom otuchy i wiary w swoje siły.
Wszyscy za nas się modlili, za pogodę, żeby nam sprzyjała. I wszystko było tak, jak trzeba. Gdy startowałyśmy, figura Chrystusa, wznosząca się ponad torem, nie była zachmurzona. Przywiązuję się do takich rzeczy. Na treningach Chrystus był skryty za chmurami, ale podczas wyścigów nad nami czuwał. Patrzył na nas też, gdy stałyśmy na podium
—mówiła po zwycięskim wyścigu Natalia Madaj z rozmowie z dziennikarzem „Przeglądu Sportowego” Ryszardem Opiatowskim.
To jest najlepsze, co mogło mi się przytrafić. Ten medal bije na głowę wszystkie sukcesy. Obecnie nic się nie liczy poza tym złotem. Jestem spełniona. Nasze siódme poty, ciężka praca…
—zaznaczyła.
Nasze złote medalistki zostają w Rio de Janeiro do 16 sierpnia.
Chcemy wjechać na górę z Chrystusem, ale wcześniej będziemy kibicować naszym, nie tylko na torze wioślarskim
—przyznaje Natalia Madaj.
PRZED STARTAMI PPROSIŁY O MODLITĘ O RÓWNE , DOBRE WARUNKI STARTOWE. I MAJĄ- NASZE ZŁOTE MEDALISTKI!
RZUT  DYSKIEM:
A TO NASZ SREBRNY MEDALISTA - PIOTR MAŁACHOWSKI  I JEGO ODWAŻNE PRZYZNANIE SIĘ DO BOGA. NA KLĘCZKACH, NA STADIONIE MODLIŁ SIĘ O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I WOLĘ BOGA. ZDOBYŁA SREBRO. JEST WIELKI.


 

Lekkoatletyka, 1500 m (półfinał): imponująca walka Sofii Ennaoui
Wspaniała walka Sofii Ennaoui w olimpijskim półfinale na 1500 metrów. Polka walczyła dosłownie do upadłego i opłaciło się. Mimo szóstego miejsca, z czasem 4:05.29 awansowała do finału igrzysk w Rio. W WYWIADZIE MÓWIŁA JAK SIĘ MODLIŁA O WEJŚCIE DO FINAŁU NA KLĘCZKACH - I WESZŁA!.
FINAŁ 400 M MĘŻCZYZN.

Wayde van Niekerk z RPA wynikiem 43,03 w finale olimpijskim w Rio de Janeiro ustanowił rekord świata w biegu na 400 m. O 0,15 s poprawił osiągnięcie Amerykanina Michaela Johnsona z mistrzostw globu w Sewilli z 1999 roku.


24-letni van Niekerk, mistrz świata z ubiegłego roku, zdobył złoty medal i wyprzedził najszybszego cztery lata temu w Londynie Kiraniego Jamesa z Grenady - 43,76 oraz mistrza igrzysk w Pekinie Amerykanina LaShawna Merritta - 43,85, który przyjechał do Brazylii z najlepszym rezultatem sezonu.

Jego wyczyn z trybun Stadionu Olimpijskiego obserwował Johnson, który przebieg zawodów lekkoatletycznych komentuje dla stacji BBC. "O Boże! Rekord świata z ósmego toru! Nie widziałem jeszcze nikogo, kto w ten sposób pobiegłby między 200. a 400. metrem. Drugą połowę dystansu miał lepszą niż pierwszą. Masakra" - ocenił na gorąco Amerykanin.

Próbkę talentu dał jednak dopiero przed rokiem na MŚ w Pekinie. Równie głośno jak o jego zwycięstwie było o napisie, który miał na butach: "Jezu, jestem cały Twój, użyj mnie".
AS

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza