wtorek, 22 maja 2018

SPIS TREŚCI: ŻYCIE I KOBIETA, RÓŻE, CUDA, INTENCJE, POMOC, FILM, MODLITWY-IDEALNE DLA CIEBIE

KARTKÓWKI, I  ZdjÄ™cie użytkownika Lidka Lilian Radzik.
PYTANKA,
WYKRESY,
 PRZERAŻENIE,
 KRES,
GŁUPAWKA,
 NADZIEJA,
 BRAK NADZIEI.....
DOM..
CHŁOPAK...
ZAKOCHANIE...
CZY TO TEN..?    ZdjÄ™cie użytkownika beneDeo.com.
DLACZEGO TAK WYGLĄDAM..
DLACZEGO SIĘ ZE MNIE ŚMIEJĄ......????????????????????
Tak, tak, dodawaj odejmuj...ot życie.

A DZISIAJ PRZYCHODZI TA, KTÓRA JEST SPRAWDZONA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH:




NIESAMOWITA KOBIETA.
TU KRÓTKA INFORMACJA:

 Monika Łukaszów
Każdego 22. dnia miesiąca kościół pw. św. Katarzyny na krakowskim Kazimierzu, niezależnie od pory roku, zamienia się w ogród kwitnących róż. Ludzie przyjeżdżają tutaj z różnych stron Polski, aby wyprosić u Boga potrzebne łaski. Modlą się za wstawiennictwem św. Rity, patronki spraw trudnych i beznadziejnych.
- Kult św. Rity - włoskiej augustianki - rozwinął się w Polsce w okresie międzywojennym. Nie znamy dokładnie jego początku, ale prawdopodobnie związany był z obrazem Świętej umieszczonym w bocznym ołtarzu kościoła i z powstaniem na tym samym miejscu drewnianej figury w roku 1942 - opowiada o. Marek Donaj, augustianin, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Po II wojnie światowej siostry augustianki zajęły się jego propagowaniem. Władze państwa skutecznie ograniczały drukowanie materiałów religijnych, dlatego zakonnice działały konspiracyjnie. Przepisywały ręcznie nowenny, powielały je za pomocą kalki i rozdawały w czasie różnych spotkań. Zaprzyjaźniony fotograf reprodukował zdjęcia Świętej. Nie była to jednak akcja prowadzona na szeroką skalę. Św. Rita zawdzięcza swoją popularność przede wszystkim czcicielom. Ludzie, którzy doznali łask za jej wstawiennictwem, przekazywali innym nowennę do patronki spraw trudnych i beznadziejnych.
Św. Rita nie zostawi nikogo, kto szuka pomocy Boga za jej pośrednictwem. Jest zawsze blisko codziennych ludzkich spraw. - To wynika z jej życiorysu. Była przecież żoną, matką, a także zakonnicą - mówi o. Marek. Swoim życiem uczyła, że przebaczenie jest pierwszym krokiem do rozwiązania wszystkich problemów. Jako żona trudnego męża potrafiła łagodzić jego porywczy charakter. Kiedy został zamordowany, a synowie chcieli go pomścić, modliła się, aby nie popełnili tej straszliwej zbrodni. Bóg wysłuchał jej w sposób dla człowieka niezrozumiały. W wyniku epidemii jej dzieci umierają. Św. Rita pokornie przyjmuje wolę Boga. Postanawia wstąpić do zakonu augistianek w Cascia. Jednak siostry, z obawy przed zemstą zwaśnionych rodów, nie chcą jej przyjąć. Św. Rita doprowadza do zgody między rodzinami i w końcu zostaje augustianką. Na znak przyjęcia jej całkowitego oddania się Chrystusowi Pan Bóg obdarza ją stygmatem korony cierniowej na czole. 
Liczba wiernych gromadzących się każdego 22. dnia miesiąca na nabożeństwie ku czci św. Rity stale wzrasta. W jej wspomnienie - 22 maja do Krakowa przyjeżdżają jej czciciele z całej Polski. Najwierniejszym świadkiem rozrastania się kultu św. Rity jest s. Aleksandra, augustianka, która od 1977 r. zajmuje się korespondencją do św. Rity. - Co roku do zakonu przychodzi ok. 200 listów z prośbami o modlitwę i świadectwami uzyskanych łask. Wierni proszą o: zdrowie, potrzebne łaski, błogosławieństwo w rodzinie, rozwiązanie problemów wychowawczych, materialnych, łaskę macierzyństwa... - wylicza s. Aleksandra. Listy są bardzo szczere, intymne. Często przepełnione głęboką wiarą i gotowością przyjęcia woli Bożej. - Piszą przede wszystkim kobiety, ale przychodzi również korespondencja od mężczyzn. Pewien przedsiębiorca z Warszawy uważa, że św. Rita jest patronką biznesu i pomaga mu w prowadzeniu firmy - opowiada s. Aleksandra. Wierni przesyłają również wota w podziękowaniu za wysłuchane modlitwy.
Nieodłącznym atrybutem kultu św. Rity jest róża. Wiąże się to z cudem, który wydarzył się przed jej śmiercią, w okresie zimowym. Umierając, św. Rita zapragnęła dostać różę. W ogrodzie pod śniegiem znaleziono kwitnący krzak. W czasie nabożeństwa ku jej czci święci się róże. - To symbol zjednoczenia św. Rity z Chrystusem - wyjaśnia o. Marek. - Ludzie przeważnie kupują dwie róże. Jedną zostawiają św. Ricie, a drugą zasuszają - mówi pani Zofia, która od dwóch lat pomaga siostrom w sprzedaży róż. Pani Zofia kilka lat temu za wstawiennictwem św. Rity wymodliła sobie łaskę uzdrowienia z choroby nowotworowej.
TUTAJ LINK DO FILMU O RICIE-POLECAM:

http://swiatlopana.com/9736/historia-sw-rity-film-religijny-pl/


TUTAJ JAK W KOŚCIELE MNÓSTWO SIĘ DZIEJE. MACIE TUTAJ LINK DO SIÓSTR, KTÓRE SIĘ MODLĄ ZA NAS, ZA WSTAWIENNICTWEM RITY.
WYSTARCZY TYLKO NAPISAĆ INTENCJE:
http://ogrod.augustianki.pl/intencje/

A TU CUDA "UDOWODNIONE":

Mówię do św. Rity: Słuchaj, pewnych spraw nie ogarniam, pomóż mi

OŁTARZ ŚWIĘTEJ RITY

„Największe wrażenie na mnie robią podziękowania za wyjście z depresji” – mówi siostra Dorota, która prowadzi stronę „Ogród Św. Rity” oraz fanpage „Święta Rita augustianka”.

Od kanonizacji św. Rity mija w tym roku 118 lat. To okres wystarczająco długi, by stała się znana. W Polsce za jedynego patrona spraw trudnych i beznadziejnych do lat 90.  XX wieku uważany był św. Juda Tadeusz. Gdyby nie dwukrotna kasata polskich augustianów – a do żeńskiej gałęzi tego zgromadzenia należała św. Rita – sytuacja wyglądałaby inaczej. Reaktywacja zakonu po prawie pół wieku ożywiła zainteresowanie świętą, które ogarnia kolejne parafie

Deal ze św. Ritą

Kult świętych, a zwłaszcza skutecznych wstawienników, kojarzy się z brakiem wykształcenia, prostotą, naiwnością. Nic bardziej mylnego. Różnica jest taka, że tej grupie osób bardziej „wypada” przyznać się do modlitw do św. Rity. Znam jednak ludzi z naukowymi tytułami, którzy modlą się za jej wstawiennictwem równie gorliwie. Przykładem jest prowincjał polskich augustianów, o. Wiesław Dawidowski OSA. Ma za co jej dziękować.
Zaczęło się od tego, że jako młody zakonnik dostał polecenie od przełożonego, by wyjechać do Cascii. Miał być przewodnikiem pielgrzymów po sanktuarium św. Rity. Czuł powołanie do innych zadań. Podczas rekolekcji w międzynarodowym kolegium augustianów w Rzymie klęknął przed jej relikwiami i zawarł ze świętą deal. Obiecał, że jeśli załatwi mu inne miejsce pracy duszpasterskiej, do końca życia będzie odprawiał mszę świętą w intencji jej czcicieli 22 maja, bez pobierania stypendium mszalnego. Ku zaskoczeniu o. Dawidowskiego, szybko został wezwany przez przełożonego, który zmienił decyzję. Dealtrwa do dziś.
RELIKWIE ŚWIETEJ RITY
fot. ks. Dariusz Ostałowski
Relikwiarz św. Rity z parafii Bożego Ciała w Siedlcach.

Doktorat za wstawiennictwem św. Rity

Mało tego – Rita pomogła mu w nauce! „To był rok jubileuszowy, akurat kończyłem doktorat i miałem z tym niemało problemów, bo temat nieco mnie przerastał – opowiada prowincjał. – Dzisiaj, po latach, twierdzę, że to był materiał na habilitację. Tak czy owak, augustianie zorganizowali «pielgrzymkę» św. Rity do Rzymu. Przywieziono tam kryształową trumnę, żeby papież Jan Paweł II mógł się przed św. Ritą pomodlić. To był jeden taki wypadek w historii, może coś podobnego zrobiono ze św. Teresą z Lisieux. Trumna stała przez całą noc w naszym Kolegium św. Moniki w Rzymie. Nieżyjący już ojciec Russel DeSimone podszedł do mnie i mówi: Sam tego doktoratu nie napiszesz. Ale ona ci pomoże. I tak się stało”.
Rita pisze doktoraty? – wyrażam zdziwienie. Ojciec się śmieje. „Nie. Pomaga w sprawach niemożliwych – wyjaśnia. – Czasami taką sprawą jest skupienie studenta na pracy. Żaden święty za nas nie zda egzaminu, nie napisze za nas pracy magisterskiej, licencjackiej czy doktorskiej. Do tego trzeba troszkę talentu, bardzo dużo cierpliwości i «przysiadu». Jedyne, co święci mogą nam wypracować u Pana Boga to właśnie ten «przysiad». I ewentualnie światło Ducha Świętego na egzaminie, ale do niego też trzeba się przygotować” – zauważa zdroworozsądkowo.
To cenne rady dla maturzystów i studentów, którzy na wiosnę tłumnie nawiedzają św. Ritę.

Przebudzenie tajemnicy świętych obcowania

Zapytałam ojca prowincjała, za co kocha św. Ritę. Odpowiedział: „Myślę, że przez jej wstawiennictwo dzieje się rzecz po ludzku niemożliwa w moim życiu. Jak patrzę na swoje wnętrze i wszystkie spowiedzi, jakie odprawiłem, wszystkie moje upadki i nawrócenia… Mimo to ciągle jestem zakonnikiem, augustianinem i księdzem. Modlę się do niej, jestem jej czcicielem i pielgrzymem. Mówię: Słuchaj, pewnych spraw nie ogarniam, pomóż mi. I per saldo wychodzi na plus. Oby tak zostało do końca życia. Cieszę się, że ludzie garną się do św. Rity i szukają u niej wsparcia. To jest przebudzenie w Kościele tajemnicy świętych obcowania”.
Św. Rita ma bliskie relacje z żywymi. Bywa nazywana świętą codzienności, przyjaciółką, aniołem stróżem. Ludzie mają poczucie, że pochyla się nad ich drobnymi sprawami, uczestniczy w nich. Ma dla nich czas, choć jest zasypywana prośbami.

Ogród św. Rity

Augustianki organizują modlitwy nawet w internecie. S. Dorota z Krakowa prowadzi stronę „Ogród Św. Rity” oraz fanpage „Święta Rita augustianka”.
Czym jest ogród? – pytam. „To miejsce w wirtualnej przestrzeni, gdzie się modlimy, poznajemy życiorys i duchowość św. Rity – opowiada. – Na stronie powstała Wspólnota Róż, która liczy około 200 osób z Polski i zza granicy. Raz w tygodniu wysyłamy im do modlitwy intencje z Księgi Intencji – codziennie jest kilkadziesiąt nowych. Przy fanpage’u Święta Rita augustianka na Facebooku powstała też grupa Ogród św. Rity. Liczy ponad 10 tys. osób. Można do niej dołączyć. Każdego dnia wiele osób prosi o modlitwę, dostając po 100-300 komentarzy z obietnicą modlitwy”.
Jakie historie utkwiły siostrze w pamięci? – dopytuję. „Największe wrażenie na mnie robią podziękowania za wyjście z depresji – mówi. – Ludzie piszą, jak ważne dla nich jest to, że mogą umieszczać intencje, a inni się za nich modlą. Czują obecność św. Rity, ale bardzo pomaga im wsparcie innych. Nie są sami w cierpieniu. Św. Rita dobrze ich rozumie. Za życia straciła wszystkich najbliższych i wie, czym jest samotność. Odrzucono ją z powodu stygmatu kolca cierniowego na czole, który wydawał fetor. W przyjętym przez siebie odrzuceniu i osamotnieniu towarzyszyła do końca Jezusowi. Nawet, jeśli nie wyprosi nam łaski, o którą prosimy, pomaga się z tym pogodzić”.

Jedna z nas?

Kult dynamicznie rozwija się także w „realu”. Dziś odbędzie się uroczyste wprowadzenie relikwii do parafii św. Kazimierza Królewicza we Wrocławiu. Od października 2017 roku cykliczne nabożeństwa do św. Rity odbywają się w parafii Bożego Ciała w Siedlcach.
Według ks. Dariusza Ostałowskiego, wikarego (z doktoratem!) ludzie udają się z prośbami właśnie do niej, bo „patrząc na jej życie, każdy może odnaleźć siebie”. Po czym wyjaśnia: „Jest nam bardzo bliska, jest jedną z nas. Dlatego lepiej niż inni nas rozumie. Poza tym jej życie było przepełnione miłością, którą obdarzała każdego w każdym stanie. Współczesny człowiek, cierpi na chroniczny brak miłości, sam także nie potrafi kochać. Zwracając się do Boga za przyczyną Rity dotykamy miłości, której potrzebujemy, i którą jesteśmy obdarowywani miedzy innymi poprzez wysłuchanie zanoszonych próśb”. Nic dziwnego, że w parafii rośnie grupa jej czcicieli.
„Wśród kartek składanych z prośbami jest wiele podziękowań – mówi ks. dr Ostałowski. – Zarówno jedne, jak i drugie dotyczą wszystkich sfer życia człowieka. I tak, babcia wymodliła zdrowie dla wnuczki, której groziło przetaczanie krwi, matka pracę dla córki, małżonkowie potomstwo, rodzice nawrócenie syna, pojednanie w rodzinie, rozwiązanie problemów finansowych”.
Siostra Dorota pamięta historię 14-letniego Tomka, który zaczadził się w wannie. Po kilku dniach modlitwy za wstawiennictwem św. Rity odzyskał zdrowie, a było już bardzo źle. Pamiętajmy dziś o podziękowaniach. Rita mocno się napracowała, prosząc za nami.
I JESZCZE MODLITWY JAKIE TYLKO SOBIE ŻYCZYCIE:

Zdjęcie użytkownika BÓG jest  miłością człowieka.

AS

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza