piątek, 29 lipca 2016

SPACEREK DO FAUSTYNY.




I JAK  TO RZEWNIEJ (wcześniej) BYWAŁO KAROL WOJTYŁA SPACERKIEM PRZYPROWADZIŁ NAS DO SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO.
Już kiedyś rozważaliśmy te "przypadeczki", jak to młody Wojtyła zmierzał do pracy w kamieniołomach i  wytwórni sody "Solvay". Rzut beretem - jak widzieliście od klasztoru, gdzie była  Faustyna i obraz Jezusa Miłosiernego- tak przypadkiem, gdzie nawet nie wiedział czy będzie księdzem, a co dopiero Papieżem, który kanonizuje Faustynę, ustanawia Święto Miłosierdzia i poświęca Ogólnoświatowe Centrum Miłosierdzia w  Łagiewnikach, a obraz, przed którym  się modlił po pracy jest w każdym kościele świata- ponoć.
DLATEGO, TAK MNIE WZRUSZA TA WIĘŹ I TA BLISKOŚĆ, TAK WIDOCZNA I WRĘCZ NAMACALNA- NIE DZIWCIE SIĘ MOIM  KOLEJNYM ZACHWYTOM.


SAMA  MISTYKA- PRAWIE JAK RAMIONA.
NO I TEN WSPÓŁCZESNY, SYMBOLICZNY POMOST!!!!!




DOTARLIŚMY-  MAMY W TLE STARY,  FAUSTYNOWY KLASZTOR I NOWE CENTRUM MIŁOSIERDZIA- CZYŻ TO NIE MISTYCZNE, PONADCZASOWE ALE I OCZYWISTE CUDA?!

Tu z kolei Polskie Radio zapewniające wszystkie przekazy.

Takie między innymi.

A tu, żeby nie było, że z bliska nie widziałam papieża.

Faustyna załatwiła.
A tu wolontariusze harcerstwa- jak mój syn.





A TU KOLEJNE POŁĄCZENIA - PIĘKNE.



NO I LAS KONFESJONAŁÓW, LAS MIŁOSIERDZIA.

A tu oczywiście pielgrzymi.

NO A TA PANIUSIA Z POMARAŃCZOWĄ PARASOLECZKĄ TO WIECIE KTO.



TO JESZCZE NIE KONIEC PRZYGÓD Z FAUSTYNĄ. WKRÓTCE, KOLEJNE RELACJE- ALE MÓWIĘ WAM, JAKA BYŁA JAZDA- NIE PRZEGAPCIE!
AS

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza